ROZWÓJ OSOBISTY

Dlaczego niektórzy ludzie potrzebują „wygrać” konflikt bardziej niż go zakończyć?

4 cze
Dlaczego niektórzy ludzie potrzebują „wygrać” konflikt bardziej niż go zakończyć?

Nie każdy konflikt dotyczy wyłącznie rozwiązania problemu. Czasem stawką staje się coś znacznie głębszego:

  • poczucie kontroli,
  • bezpieczeństwo psychiczne,
  • obraz samego siebie,
  • potrzeba uznania,
  • albo uniknięcie poczucia winy, wstydu czy bezradności.

W takich sytuacjach człowiek przestaje walczyć o porozumienie. Zaczyna walczyć o przetrwanie własnej narracji. Z perspektywy psychologicznej konflikt może pełnić różne funkcje regulacyjne. Dla części osób „wygranie” konfliktu staje się sposobem:

  • odzyskania wpływu,
  • obrony kruchego poczucia własnej wartości,
  • uniknięcia konfrontacji z własnymi emocjami,
  • albo poradzenia sobie z lękiem przed odrzuceniem czy upokorzeniem.

Im silniejsze emocjonalne zranienie, tym trudniej czasem człowiekowi przyjąć:

  • ambiwalencję,
  • własny udział w konflikcie,
  • perspektywę drugiej strony,
  • czy fakt, że w relacjach rzadko istnieje prosty podział na „dobrych” i „złych”.

W stanie silnego pobudzenia emocjonalnego psychika często uruchamia mechanizmy obronne:

  • projekcję,
  • racjonalizację,
  • idealizację i dewaluację,
  • odwracanie ról ofiara–sprawca,
  • albo szukanie moralnego zwycięstwa.

Wtedy konflikt przestaje dotyczyć wyłącznie konkretnej sytuacji. Zaczyna organizować sposób myślenia o sobie i innych ludziach.

Czasem człowiek potrzebuje „mieć rację” nie dlatego, że rzeczywiście szuka prawdy, ale dlatego, że psychicznie nie jest gotowy unieść:

  • poczucia winy,
  • bezsilności,
  • odrzucenia,
  • utraty kontroli,
  • czy rozpadu własnego obrazu siebie.

Dlatego w niektórych konfliktach pojawia się:

  • potrzeba ciągłego wracania do tematu,
  • szukanie sojuszników,
  • publiczne opowiadanie swojej wersji historii,
  • silna potrzeba uznania własnej krzywdy,
  • albo trudność z zakończeniem relacji mimo upływu czasu.

Paradoksalnie długotrwałe podtrzymywanie konfliktu może czasem chwilowo chronić psychikę przed doświadczeniem żałoby i straty. Bo dopóki trwa walka, człowiek nie musi jeszcze w pełni spotkać się z bólem zakończenia relacji, rozczarowania czy utraty. To nie oznacza, że każda osoba pozostająca w konflikcie działa świadomie czy intencjonalnie manipuluje innymi. Często są to automatyczne próby regulowania bardzo trudnych emocji i odzyskiwania poczucia bezpieczeństwa psychicznego. Dojrzałość emocjonalna nie polega na unikaniu konfliktów za wszelką cenę. Czasem konfrontacja, granice czy ochrona siebie są konieczne. Istnieje jednak różnica między:

  • próbą rozwiązania konfliktu,

a

  • sytuacją, w której konflikt staje się głównym sposobem regulowania emocji i budowania własnej tożsamości.

Bo wtedy celem przestaje być relacja czy rozwiązanie problemu. Najważniejsze staje się „wygranie” - nawet kosztem spokoju, relacji i własnego dobrostanu.

Kontakt

Skontaktuj się ze mną