Psychoterapia

„Nie czuję nic" - i to też jest reakcja organizmu.

27 maj
„Nie czuję nic" - i to też jest reakcja organizmu.

-„Co teraz czujesz?”

-„Nie wiem.”

-„Nic.”

To jedna z najczęstszych odpowiedzi, jakie pojawiają się w gabinecie. I bardzo często to „nic” nie oznacza braku emocji. Wręcz przeciwnie. Czasem oznacza, że organizm przez bardzo długi czas był przeciążony.

„Nic nie czuję” nie jest pustką

Wiele osób myśli, że:

  • są „zimne”,
  • niewrażliwe,
  • odcięte „bez powodu”.

Ale z perspektywy psychologii i pracy z traumą brak kontaktu z emocjami często jest reakcją ochronną. Organizm odcina dostęp do tego, co było zbyt trudne, zbyt intensywne albo zbyt samotne. Nie dlatego, że coś jest z Tobą nie tak. Dlatego, że kiedyś to pomagało przetrwać.

Kiedy czucie było zbyt trudne

Nie każde doświadczenie można było wtedy przeżyć. Czasem:

  • nie było na to przestrzeni,
  • nie było bezpiecznej relacji,
  • emocje były ignorowane albo zawstydzane.

I wtedy organizm robi coś bardzo inteligentnego: ogranicza dostęp do czucia. To nie jest decyzja. To mechanizm ochronny układu nerwowego.

Zamrożenie - kiedy organizm „wyłącza”

W pracy z traumą mówi się o stanie zamrożenia. To moment, w którym:

  • ciało jest przeciążone,
  • emocji jest za dużo,
  • układ nerwowy nie widzi możliwości działania ani ucieczki,

I wtedy pojawia się:

  • odrętwienie,
  • pustka,
  • brak kontaktu ze sobą,

Czasem właśnie jako: „nic nie czuję”.

Ale ciało nadal mówi

Brak emocji nie oznacza braku reakcji. Bardzo często ciało nadal pokazuje napięcie:

  • trudność w oddychaniu,
  • zmęczenie,
  • bezsenność,
  • napięte barki,
  • ścisk w klatce piersiowej.

To, czego nie da się jeszcze nazwać, często najpierw pojawia się w ciele.

Dlaczego tak trudno odpowiedzieć „co czujesz?”

Bo wiele osób nigdy nie nauczyło się:

  • rozpoznawać emocji,
  • nazywać ich,
  • być przy nich bez lęku.

Czasem w dzieciństwie ważniejsze było:

  • dostosowanie,
  • spokój,
  • „nieprzeszkadzanie”,

niż kontakt ze sobą.

Powrót do czucia

Powrót do emocji nie zaczyna się od „analizowania siebie”. Zaczyna się dużo delikatniej. Od:

  • zauważania ciała,
  • napięcia,
  • oddechu,
  • małych sygnałów.

I przede wszystkim: od bezpieczeństwa.

Bo organizm zaczyna czuć dopiero wtedy, kiedy przestaje walczyć o przetrwanie. Jeśli czasem masz wrażenie, że nic nie czujesz… to nie musi oznaczać pustki. Czasem oznacza, że Twój organizm przez bardzo długi czas próbował Cię chronić.

Kontakt

Skontaktuj się ze mną