„Nie czuję nic" - i to też jest reakcja organizmu.
-„Co teraz czujesz?”
-„Nie wiem.”
-„Nic.”
To jedna z najczęstszych odpowiedzi, jakie pojawiają się w gabinecie. I bardzo często to „nic” nie oznacza braku emocji. Wręcz przeciwnie. Czasem oznacza, że organizm przez bardzo długi czas był przeciążony.
„Nic nie czuję” nie jest pustką
Wiele osób myśli, że:
- są „zimne”,
- niewrażliwe,
- odcięte „bez powodu”.
Ale z perspektywy psychologii i pracy z traumą brak kontaktu z emocjami często jest reakcją ochronną. Organizm odcina dostęp do tego, co było zbyt trudne, zbyt intensywne albo zbyt samotne. Nie dlatego, że coś jest z Tobą nie tak. Dlatego, że kiedyś to pomagało przetrwać.
Kiedy czucie było zbyt trudne
Nie każde doświadczenie można było wtedy przeżyć. Czasem:
- nie było na to przestrzeni,
- nie było bezpiecznej relacji,
- emocje były ignorowane albo zawstydzane.
I wtedy organizm robi coś bardzo inteligentnego: ogranicza dostęp do czucia. To nie jest decyzja. To mechanizm ochronny układu nerwowego.
Zamrożenie - kiedy organizm „wyłącza”
W pracy z traumą mówi się o stanie zamrożenia. To moment, w którym:
- ciało jest przeciążone,
- emocji jest za dużo,
- układ nerwowy nie widzi możliwości działania ani ucieczki,
I wtedy pojawia się:
- odrętwienie,
- pustka,
- brak kontaktu ze sobą,
Czasem właśnie jako: „nic nie czuję”.
Ale ciało nadal mówi
Brak emocji nie oznacza braku reakcji. Bardzo często ciało nadal pokazuje napięcie:
- trudność w oddychaniu,
- zmęczenie,
- bezsenność,
- napięte barki,
- ścisk w klatce piersiowej.
To, czego nie da się jeszcze nazwać, często najpierw pojawia się w ciele.
Dlaczego tak trudno odpowiedzieć „co czujesz?”
Bo wiele osób nigdy nie nauczyło się:
- rozpoznawać emocji,
- nazywać ich,
- być przy nich bez lęku.
Czasem w dzieciństwie ważniejsze było:
- dostosowanie,
- spokój,
- „nieprzeszkadzanie”,
niż kontakt ze sobą.
Powrót do czucia
Powrót do emocji nie zaczyna się od „analizowania siebie”. Zaczyna się dużo delikatniej. Od:
- zauważania ciała,
- napięcia,
- oddechu,
- małych sygnałów.
I przede wszystkim: od bezpieczeństwa.
Bo organizm zaczyna czuć dopiero wtedy, kiedy przestaje walczyć o przetrwanie. Jeśli czasem masz wrażenie, że nic nie czujesz… to nie musi oznaczać pustki. Czasem oznacza, że Twój organizm przez bardzo długi czas próbował Cię chronić.